Purée ziemniaczane to jeden z najprostszych dodatków, który najłatwiej zepsuć – a jednocześnie jeden z tych, które najbardziej podnoszą jakość całego dania. Dobrze przygotowane jest gładkie, puszyste i kremowe, bez grudek i bez „kleju”. Klucz nie leży w składnikach, tylko w technice – odpowiedni dobór ziemniaków, dokładne odparowanie i stopniowe dodawanie ciepłego mleka.
Nie dajmy sobie wmówić, że ziemniaki to samo zło. Same w sobie nie są bombą kaloryczną – zawierają białko, aminokwasy oraz składniki mineralne takie jak wapń, żelazo czy jod. Są też źródłem witaminy C oraz witamin z grupy B. Dopiero dodatek masła, śmietany czy tłustych sosów zmienia ich charakter.
A dziś właśnie taką wersję proponuję – kremowe, puszyste purée ziemniaczane z masłem i mlekiem. Delikatne, rozpływające się w ustach, z obowiązkową szczyptą świeżo startej gałki muszkatołowej. To jeden z tych dodatków do obiadu, który robi różnicę.
purée ziemniaczane
Czas przygotowania: ok. 35min
Składniki na 2-3 porcje purée ziemniaczanego:
- ½ szklanki mleka 3.2%
- 1 łyżka masła klarowanego
- 800 g ziemniaków (najlepiej mączystych)
- gałka muszkatołowa świeżo starta
- pieprz biały mielony, sól
Ziemniaki obierz, umyj i pokrój na równe kawałki.
Obrane ziemniaki zalej zimną wodą, dodaj 1 łyżeczkę soli i ugotuj do miękkości.
Odcedź bardzo dokładnie; odstaw na chwilę na ciepłym garnku, żeby odparowały.
Podgrzej mleko (powinno być ciepłe, ale nie gorące!) z solą, pieprzem i gałką muszkatołową.
Dodaj masło do ziemniaków; rozgnieć na gładko za pomocą tłuczka do ziemniaków (nie używaj blendera, gdyż rozbija skrobię i robi „klej” zamiast purée).
Wlewaj ciepłe mleko partiami; mieszaj do uzyskania kremowej konsystencji.
Na końcu ewentualnie dopraw solą,pieprzem i szczyptą świeżo startej(!) gałki muszkatołowej do smaku.
Purée ziemniaczane koniecznie podawaj tuż po przygotowaniu.
