Minimalizm, który miał uwolnić od rzeczy, często kończy się… na rzeczach. „Sztuka prostoty” to książka, która dla wielu była początkiem tej drogi — i jednocześnie momentem, w którym minimalizm zaczął być mylony z estetyką i jakością przedmiotów. To nie jest zwykła recenzja, ale próba przyjrzenia się temu, gdzie kończy się inspiracja, a zaczyna bardzo elegancki konsumpcjonizm.
Roczne cele brzmią rozsądnie – dopóki nie zobaczysz, jak skutecznie rozciągają Twoje działanie w czasie. Planowanie na 12 miesięcy daje komfort, który łatwo zamienia się w odkładanie. „12-tygodniowy rok” proponuje coś odwrotnego – krótszy horyzont i realne tempo działania. W tym wpisie sprawdzam, czy to faktycznie działa, a gdzie zaczyna się uproszczenie, które łatwo przecenić.