Biszkopt, który opada, pęka albo wychodzi suchy, potrafi zepsuć cały tort.
Ten biszkopt rzucany to prosty sposób, żeby tego uniknąć – wychodzi puszysty, równy i stabilny za każdym razem.
To klasyczny biszkopt do tortu, który dobrze znosi nasączanie i krojenie na blaty.
Nazwa może brzmieć dziwnie, ale ma bardzo konkretny sens. Krótkie uderzenie o podłogę pomaga uwolnić nadmiar powietrza z ciasta, dzięki czemu biszkopt nie zapada się w trakcie studzenia i pozostaje równy.
Pamiętam swoje pierwsze podejście – więcej stresu niż pieczenia. A potem okazało się, że to jeden z najbardziej przewidywalnych wypieków, jakie można zrobić. Jeśli trzymasz się proporcji i nie przebijesz piany, naprawdę trudno go zepsuć.
Dlaczego ten biszkopt wychodzi?
- nie opada po upieczeniu
- równy, bez „górki”
- puszysty, ale stabilny – dobrze się kroi
- sprawdza się do tortów i ciast przekładanych
biszkopt
Czas przygotowania: ok. 50min (10min przygotowanie + 40min pieczenie)
Składniki na tortownicę ⌀ 21 – 23 cm:
- 5 jajek
- ¾ szklanki mąki pszennej tortowej
- ¼ szklanki mąki ziemniaczanej
- ¾ drobnego cukru do wypieków
Tortownicę o średnicy około 22 cm wyłóż papierem do pieczenia. Boków formy niczym nie smaruj, papierem wyłóż tylko dno.
Mąki wymieszaj ze sobą i przesiej przez sitko.
Nagrzej piekarnik do 170ºC.
Białka oddziel od żółtek i ubij je na sztywną pianę — muszą być ubite solidnie (po odwróceniu naczynia „do góry nogami” piana nie powinna kapać), ale nie ubijaj przesadnie długo, by piana nie oklapła!
Do ubitych białek stopniowo dodawaj cukier, dalej ubijając.
Dodawaj żółtka (jedno po drugim), nadal ubijając.
Mąki delikatnie wmieszaj do ciasta (najlepiej łyżką, ostatecznie mikserem na bardzo, bardzo wolnych obrotach!).
Surowe ciasto wyłóż do przygotowanej tortownicy.
Piecz w temperaturze 170ºC około 30-40 minut lub dłużej (do tzw. suchego patyczka).
Biszkopt powinien sięgać mniej — więcej do wysokości tortownicy.
Gorące ciasto wyjmij z piekarnika i z wysokości około 60 cm opuść je (w formie) na podłogę. Odstaw do uchylonego piekarnika do ostygnięcia.
Po całkowitym ostudzeniu biszkopt oddziel nożykiem od formy i wyjmij.
Warto wiedzieć
Wskazówki, które robią różnicę
- nie smaruj boków formy – biszkopt musi się „wspinać”
- nie mieszaj zbyt długo po dodaniu mąki – stracisz puszystość
- każdy piekarnik piecze inaczej – sprawdzaj patyczkiem
- najlepiej kroić na drugi dzień
