Książkę „7 nawyków skutecznego działania” Stephena R.Coveya kupiłam synowi w prezencie na 18 urodziny. Wśród innych upominków, które od nas – rodziców – dostał, chciałam mu podarować coś, co zostanie z nim na dłużej, co będzie być może dobrym poradnikiem na start w dorosłość. Przyznam, że mój wybór padł tylko na podstawie poszukiwań i pobieżnej lektury recenzji w internecie; wcześniej nie miałam tej pozycji w ręku. Kiedy jednak książka trafiła już na półkę biblioteczki syna, sięgnęłam po nią z ciekawości i przyznam, że mam bardzo mieszane uczucia.
Z jednej strony – spodziewałam się chyba czegoś innego, może spisu porad w stylu „wypracuj poranną rutynę, która doda Ci energii na cały dzień”, „ćwicz x razy w tygodniu”, itd.
Gdy tymczasem sam podtytuł książki „Inspirujące lekcje doskonalenia wewnętrznego i twórczych relacji z innymi” (na który oczywiście nie zwróciłam uwagi, bo któż kazałby wnikliwie studiować okładkę) mówi już wiele o jej zawartości.
O czym naprawdę jest „7 nawyków skutecznego działania”?
Autor zachęca do głębokiej refleksji i pracy nad sobą; zmianie zasadniczych przekonań, na których budujemy swoją codzienność. 7 przekonań, to nie gotowe recepty na sukces, a zachęta do tego, by się na chwilę zatrzymać, przemyśleć i zrozumieć, jak lepiej można wykorzystać swoje zasoby. Uświadamia nam, jaki wpływ na ostateczny efekt naszych działań ma nasze podejście i przekonania nam towarzyszące.
Autora radzi, by w pierwszej kolejności zacząć od „uporządkowania siebie samego”. Wskazuje, jak zbudować dobre relacje z samym sobą, by w przyszłości móc budować relacje z innymi ludźmi, począwszy od najbliższych, a kończąc na relacjach zawodowych. Konstruuje poszczególne nawyki, prowadząc czytelnika przez proces zmiany – od wewnętrznej transformacji aż do zewnętrznego wyrażania efektywności w działaniu. Moim zdaniem jest to absolutna podstawa do budowania satysfakcjonującego życia.
7 przekonań autora w skrócie to:
- „Bądź proaktywny” – Twój los zależy od Ciebie i decyzji jakie dziś podejmiesz. Między bodźcem, a Twoją reakcją na niego jest przestrzeń, w której możesz zdecydować, jak zareagujesz. Podejmuj aktywne działania, nie płyń z prądem.
- „Zaczynaj z wizją końca” – Covey przekonuje, że skuteczni ludzie działają z wyraźną świadomością celów, jakie pragną osiągnąć. Jeśli masz jasno skonstruowaną wizję przyszłości, Twoje działania są spójne i celowe, a Ty przestajesz miotać się swoich wyborach.
- „Rób najpierw to, co najważniejsze” – Omawiana jest tu klasyczna Matryca (macierz) Eisenhowera. Autor uświadamia, jak ważne jest właściwe zarządzanie czasem, czyli odpowiednie nadawanie priorytetów zadaniom według ich istotności, a nie tylko pilności. Jeśli ktoś miał styczność z tym zagadnieniem, nie znajdzie tu nic nowego.
Stosowanie już tylko tych trzech pierwszych nawyków, może skutecznie poprawić jakość naszego życia. Mają nas poprowadzić od „zależności” do „niezależności”. Kolejne należą do tych, które mogą podnieść jakość naszych relacji z innymi:
- „Myśl w kategoriach wygrana-wygrana” – czyli o sposobie poszukiwania rozwiązań w relacjach z innymi, korzystnych dla wszystkich stron. Niestety ten rozdział był dla mnie nie do końca jasny. Covey przekonuje, że absolutnie nie chodzi tu o „pójście na kompromis”.
„Wspólnie pracujemy nad znalezieniem trzeciego rozwiązania, które obojgu nam wydaje się lepsze niż każde z tych, które proponowaliśmy na początku.”
Sugeruje, iż powinniśmy dotąd szukać rozwiązania, aż znajdziemy to wybitne, które zadowoli obie strony jeszcze bardziej, albo powinniśmy odejść od „wspólnego robienia interesów”. Zabrakło tu jednak prawdziwych przekonujących przykładów „z życia wziętych”. Trudno mi sobie wyobrazić, jak w praktyce miałoby to przebiegać, przez co koncepcja wydaje się być mało realna. W teorii brzmi idealnie; w realnym świecie wymaga bardzo wysokiej dojrzałości obu stron – i to jest jej największe ograniczenie. - „Staraj się najpierw zrozumieć, potem być zrozumiany” – rozdział o tym, by słuchać empatycznie, budować zaufanie i szacunek w codziennej, wzajemnej komunikacji – zarówno wśród bliskich i jak w pracy.
- „Synergia” – Autor przekonuje (choć po prawdzie wg mnie nie musi), że wspólne łączenie sił i efektywna współpraca pozwala osiągnąć więcej, niż suma indywidualnych wysiłków. Nie pracujemy „po mojemu”, ani „po Twojemu”, ale wypracowujemy nasz wspólny sposób z poszanowaniem naszych indywidualnych cech i umiejętności.
„Wygrana-wygrana”, „rozumienie” i „synergia” mają z kolei wznieść nas na wyższy poziom: od „niezależności” po „współzależność”, która wg Coveya jest najwyższym poziomem dojrzałości człowieka. „Wygrana-wygrana” wymaga jednak dojrzałych jednostek, by funkcjonowało poprawnie, dlatego wg autora kolejność wdrażania nawyków ma znaczenie.
Ostatni (najważniejszy) nawyk:
Ostatnim, spinającym wszystko nawykiem jest „ostrzenie piły” (metafora pochodzi z przypowieści o drwalu, który jest zbyt zajęty piłowaniem drzewa tępą piłą i szkoda mu chwili na jej naostrzenie, przez co traci więcej energii i czasu). Chodzi o ciągłe samodoskonalenie i regenerację w czterech wymiarach: fizycznym, umysłowym, duchowym i społecznym.
Koncepcja ta uczy, że aby być skutecznym, nie można skupiać się wyłącznie na pracy (piłowaniu), ale trzeba regularnie o siebie dbać (ostrzyć piłę):
- Fizycznie – regularne ćwiczyć, zdrowo się odżywiać, zadbać o sen i odpoczynek
- Umysłowo – czyli zadbaj o rozwój intelektualny: czytanie, pisanie, naukę
- Duchowo – umacniać wewnętrzny system wartości
- Społecznie – budować zdrowe relacje oparte o szacunek, aktywne słuchanie i komunikację
Wg mnie trudno nie zgodzić się z autorem, że „ostrzenie piły”, czyli ciągła uważna praca na czterech wymienionych polach ma kluczowe znaczenie dla jakości naszego życia.
Jakie są plusy i minusy książki?
plusy:
Myślę, że to książka, która zyskała tak duży rozgłos dzięki swojej uniwersalności. Trafia ona bowiem do każdego, bez względu na wykształcenie, płeć czy status społeczny. Prawdy w niej zawarte mogą stosować wszyscy, bo jest to podręcznik budowania solidnych fundamentów pod długofalowe, satysfakcjonujące i skuteczne działanie w każdej sferze życia. Warto też wspomnieć, że powstała w 1989 i została napisana w zupełnie innym klimacie rozwoju osobistego, stąd jej wpływ w tamtym okresie był pionierski.
Jestem już po lekturze kilku podobnych książek i choć „7 nawyków skutecznego działania” Stephena R.Coveya nie wniosła w moje życie niczego nowego, to bardzo ładnie uporządkowała w głowie to, co już było mi znane. Jej zaletą jest to, że jest spójna, logiczna i „prowadzi za rękę”, pomagając wdrożyć kolejne nawyki.
minusy:
Minusem książki jest to, że jest nieco przegadana, choć nie w stylu amerykańskich poradników samorozwoju (gdzie metodę, którą można zawrzeć w krótkiej broszurze, opisuje się przez kilkanaście rozdziałów). Jest napompowana górnolotnymi zdaniami, nad którymi trzeba się skupić (np.:”Synergia działa szczególnie potężnie przeciw negatywnym siłom pojawiającym się w sytuacji współzależnej, zwalczającym wzrost i zmianę”) i wieloma powtórzeniami. Nie nadaje się na lekką lekturę, którą można „połknąć” w autobusie w drodze do pracy. Czytało mi się ja mozolnie, kawałek po kawałku. Sądzę, że dla niektórych osób przeczytanie jej ze zrozumieniem może być sporym, intelektualnym wyzwaniem.
Ze względu na zamiłowanie autora do rozbudowanych, abstrakcyjnych zdań oraz na zawarte w książce rysunki, tabele i wykresy na które się powołuje, zupełnie nie nadaje się do odsłuchania w formie audiobooka. Bywa też irytująca w powtarzaniu słów (np.: wyraz „paradygmat” pada w książce męcząco często, czasem 4 razy na jednej stronie!).
Zawiera dużo przykładów andegdotycznych, które właściwie stanowią trzon opowieści, ale niewiele badań naukowych, choć przyznaję, że akurat w tej pozycji nie jest to duży zarzut. Podchodząc do niej „zdroworozsądkowo” dochodzi się do wniosku, że stosując rady autora nie można sobie zrobić krzywdy.
Jaka jest więc moja ostateczna opinia?
Autor proponuje rozwiązania, których – jak sam podkreśla – nie wymyślił tylko odkrył i uporządkował, dlatego dla kogoś, kto interesuje się tematyką rozwoju osobistego metody w niej zawarte mogą nie być odkrywcze. Może jednak – jak w moim przypadku – ładnie porządkować znaną wiedzę. Nie zawiera ona typowych nawyków skutecznego działania, a właśnie „inspirujące lekcje doskonalenia” własnego charakteru i ogólny zbiór bardzo życiowych zasad. W odróżnieniu od książek, które koncentrują się na szybkich sukcesach czy powierzchownych motywacyjnych hasłach, „7 nawyków skutecznego działania” Stephena R.Coveya namawia do autorefleksji. To książka, która uczy odpowiedzialności, ale nie daje gotowych narzędzi – i właśnie dlatego jednych zachwyci, a innych zmęczy. Cieszę się, że miałam okazję ją przeczytać i utwierdzić się w przekonaniu o słuszności kierunku, który obrałam.
Po książkę warto sięgnąć jako jedną z pierwszych lektur na temat rozwoju osobistego. Jako bazę pod wszystkie inne publikacje o podobnym temacie. Czy zatem był to dobry wybór na prezent dla 18-latka? Mam wątpliwości, bo ze względu na treść jest idealna dla osób w każdym wieku, ale ze względu na język nie poleciłabym jej nastolatkom, których może znużyć. Poleciłabym ją zatem dorosłemu, dojrzałemu czytelnikowi, który dopiero zaczyna przygodę z literaturą rozwojową. To książka fundament, ale fundament wymaga pewnej gotowości intelektualnej. To książka bardziej porządkująca niż odkrywcza. Jeśli czytałeś już kilka pozycji z rozwoju osobistego, raczej Cię nie zaskoczy.
