Menu Zamknij

Rosół pieczony

Rosół pieczony to jedna z tych wersji klasyki, po której trudno wrócić do poprzedniej. Smak jest głębszy, kolor intensywniejszy, a aromat wyraźnie bardziej złożony – i nie jest to kwestia dodatkowych składników, tylko techniki.

Rosół to podstawa kuchni – to nie tylko smaczne danie, lecz także idealna baza do wszelkiego rodzaju zup i sosów. Dlatego jakość rosołu realnie wpływa na wszystko, co gotujesz później. Na moim blogu jest nawet cały dział poświęcony zupom gotowanym na domowym, aromatycznym bulionie. Sam bulion przygotowuję na różne sposoby – z domowych bulionetek, klasycznego rosołu czy nawet z obierek i okrawków warzyw.
Ale ten przepis wyraźnie się od nich różni.

Albowiem żaden z powyższych bulionów okazał się nie dorównywać smakiem, zapachem i kolorem temu z dzisiejszego przepisu! Aby rosół był naprawdę dobry, powinno się stosować proporcję: 1 cześć mięsa, 1 część warzyw i 1.5 części wody (1×1×1.5), a sekret tego przepisu polega na pieczeniu. Mięso i warzywa trafiają najpierw do piekarnika, gdzie zachodzi reakcja Maillarda – to ona odpowiada za głęboki smak, ciemniejszy kolor i charakterystyczny aromat. Naturalne cukry zawarte w warzywach karmelizują się, a mięso zyskuje zupełnie inny profil niż przy klasycznym gotowaniu.

Do przygotowania rosołu możemy użyć różnych rodzajów mięsa. Oczywistym wyborem jest kurczak lub kura i choć w wielu domach rosół stał się synonimem rosołu drobiowego, to ta wersja wręcz prosi o łączenie różnych gatunków, które budują smak warstwowo.

Moje wybory to najczęściej:

Efekt? Klarowny, esencjonalny rosół o bursztynowym kolorze, bez szumowin i bez przypadkowości. To przepis, który nie tyle „wychodzi”, co daje powtarzalny rezultat – a to w kuchni ma największą wartość.

rosół pieczony

Czas przygotowania: ok. 3h (30min przygotowanie składników + 2h 30min pieczenie i gotowanie)

Składniki na 4.5 l pieczonego rosołu:

  • 1.5 kg mięsa: drobiowego (najlepiej z różnych gatunków: kury, kaczki, gęsi, indyka, itp.) lub wołowo-drobiowego
  • 2 małe cebule
  • 2 ząbki czosnku
  • 3 marchewki
  • 3 pietruszki
  • 1 duży por
  • ½ średniego selera
  • 2 gałązki koperku
  • 6 liści lubczyku
  • ½ pęczka natki pietruszki
  • 5 liści laurowych
  • 1 łyżka majeranku
  • 4 ziarna ziela angielskiego
  • 10 ziarenek czarnego pieprzu
  • sól (do smaku)
  • dodatki: cienki makaron (nitki lub gniazdka)

Nagrzej piekarnik do 200ºC.

Porcje mięsa starannie umyj, osusz i natrzyj majerankiem.
Marchew i pietruszkę obierz, umyj i pokrój w duże słupki.
Seler obierz, umyj i pokrój na mniejsze kawałki.
Por i cebule umyj (cebuli nie obieraj!) i pozostaw w całości.
Czosnek obierz.

Wszystkie warzywa i mięso ułóż na blaszce z wyposażenia piekarnika i wstaw do piekarnika na środkowy poziom.
Piecz w temperaturze 200ºC (góra-dół, bez termoobiegu) przez 50 minut.

Po tym czasie wyciągnij wszystkie warzywa i mięso i przełóż do dużego garnka (u mnie to 10 L). Wytopiony z mięsa tłuszcz również zlej do garnka i całość zalej zimną (!) wodą (woda powinna zakrywać mięso i warzywa minimum 3 cm).

Dodaj: 2 umyte gałązki koperku i 4 gałązki natki pietruszki, 2 łyżeczki soli, 5 liści laurowych, 6 liści lubczyku, 10 ziarenek czarnego pieprzu i 4 ziarna ziela angielskiego. Po zagotowaniu wody zmniejsz ogień do minimum, garnek przykryj pokrywką i gotuj około 1.5 godziny, raz na jakiś czas sprawdzając, czy nie ma w nim za mało płynu (warzywa powinny być całkiem przykryte – jeśli wody jest za mało, wywar możesz ostatecznie uzupełnić wrzątkiem). Wywar powinien lekko „pykać”, nie gwałtownie bulgotać!

Na około 15 minut przed końcem gotowania ewentualnie dosól do smaku.

Rosół podawaj z cienkim makaronem (najlepszy przygotowany własnoręcznie) oraz posypany świeżą, drobno posiekaną natką pietruszki!

Gotowy rosół możesz odcedzić, wyciskając z soku to, co zostanie na sitku.
Przecedzony bulion możesz przechowywać w lodówce do 3 dni lub zamrozić — jest idealny jako baza do wielu zup i sosów (zamrożony przechowywać do trzech miesięcy).
Gorący rosół możesz też wlać do słoika, zakręcić i odstawić do góry dnem do wystudzenia. Tak zawekowany może stać w lodówce nawet do 2 tygodni.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *